
PRZEMYSŁAW STELMASIK
Miał szczęście. Podczas wypadku wypadł przez przednią szybę samochodu, ale przeżył. Długo nie mógł uwierzyć, że już nie będzie chodził. Pomoc odrzucał. Jazdy i życia na wózku nauczył się sam. Teraz, jako instruktor niezależnego życia w Fundacji im. Doktora Piotra Janaszka PODAJ DALEJ szkoli inne osoby, które nagle stały się niepełnosprawne. Jest też współzałożycielem i członkiem jednej z najlepszych, mistrzowskich drużyn koszykówki na wózkach – KSS Mustang Konin. Czym dla Przemka jest wolontariat?
Nie rozumiałem ich. Nie rozumiałem lekarzy, kiedy mówili o szczęściu w nieszczęściu; że po takim uderzeniu w drzewo to już nie powinno mnie być, a jestem i tylko mam porażenie dwukończynowe. Nie rozumiałem ludzi z Fundacji PODAJ DALEJ, którzy przyjechali do mnie już 2 tygodnie po wypadku, aby nauczyć mnie jak na wózku przejechać przez życie. Odprawiałem ich wiele razy. Miałem wtedy 25 lat i byłem pewny, że będę chodził. Ale nazwę Fundacji zapamiętałem.
A potem uparłem się, że będę samodzielny. Kiedy nareszcie zrozumiałem, że te wszystkie wyczerpujące, trudne, bolesne ćwiczenia rehabilitacyjne są bardzo potrzebne bo dają mi siłę, ale w cudowny sposób nie sprawią, że będę chodził. Sam nauczyłem się jeździć na wózku na różnych nawierzchniach, pokonywać na nim wysokie krawężniki, a nawet „wchodzić” i „schodzić” po schodach. Sam nauczyłem się jak z wózka bezpiecznie spadać i jak na niego z powrotem usiąść. Po kilku latach, gdy już poczułem się pewniej i chciałem zrobić w życiu coś więcej, dołączyłem do kolegów (także po urazach rdzenia kręgowego) i założyliśmy wspólnie drużynę koszykówki na wózkach KSS Mustang Konin. Pierwszy trening odbyliśmy w styczniu 2012 r. Obecnie jesteśmy kilkukrotnymi mistrzami Polski.
Zostałem także instruktorem niezależnego życia. Uznałem, że moja wiedza i doświadczenia są wystarczające, aby przekazać ją innym. W 2019 r., Fundacja PODAJ DALEJ zatrudniła mnie w projekcie tzw. mieszkań treningowych. Przyjeżdżają (albo są przywożone nawet na noszach) do nas, czyli do Konina, osoby, które nagle uległy wypadkowi i ich świat, podobnie jak kiedyś mój, „zawalił się”. A po trzech miesiącach opuszczają nas ludzie, którzy nie tylko wiedzą jak się na wózku poruszać, ale także wiedzą jak na nim aktywnie żyć: podejmują pracę, wchodzą w związki, zakładają rodziny, zmieniają miejsca zamieszkania.
W mieszkaniach treningowych nadal pracuję. Teraz jako wolontariusz. Moja umowa skończyła się, a ja ze względów prawnych musiałem zawiesić pracę etatową. Robię więc dokładnie to samo, co kiedyś, w takim samym wymiarze godzin, ale nieodpłatnie. A nawet robię więcej, bo zdecydowałem się wesprzeć koordynatorkę projektu i pomagam jej także w rekrutacji nowych lokatorów mieszkań treningowych. Ludzie nie chcą wierzyć, że jestem wolontariuszem. Dziwią się, że jestem w Fundacji dzień w dzień, że poświęcam podopiecznym mieszkań treningowych i Osady Janaszkowo tak wiele czasu i energii, a nie pobieram za to żadnego wynagrodzenia. Ale dla mnie ważniejsze jest to, że nie siedzę w domu, jestem wśród ludzi i mogę patrzeć jak „wyfruwają” z naszego „gniazda” z wiarą, że dadzą sobie w życiu radę.
Adres
Fundacja
im. Doktora Piotra Janaszka PODAJ DALEJ
ul. Południowa 2A
62-510 Konin
KRS: 0000 197 058
Konto bankowe:
78 1050 1735 1000 0024 2547 0123

Projekt współfinansowany ze środków PFRON będących w dyspozycji Samorządu Województwa Wielkopolskiego.
Przedstawione treści wyrażają poglądy realizatora projektu i nie muszą odzwierciedlać oficjalnego stanowiska Samorządu Województwa Wielkopolskiego.