Numer konta Fundacji: 78 1050 1735 1000 0024 2547 0123
Dlaczego prosimy Cię o pomoc?
Po wypadku lub ciężkiej chorobie życie potrafi zmienić się z dnia na dzień. Czynności, które wcześniej były czymś naturalnym – ubieranie się, przygotowanie posiłku, wyjście z domu czy załatwianie codziennych spraw – nagle stają się wyzwaniem. Do tego dochodzą zupełnie nowe umiejętności: poruszanie się na wózku, pokonywanie krawężników i bezpieczne przesiadanie się z wózka i na wózek.
Zbieramy środki, aby osoby, które straciły sprawność, mogły bezpłatnie korzystać z rehabilitacji i treningów samodzielności, na nowo ułożyć swoje codzienne życie i odzyskać poczucie, że znów mogą decydować o sobie.
W mieszkaniach treningowych w Koninie i w Osadzie Janaszkowo osoby po wypadkach i ciężkich chorobach uczą się funkcjonować w nowej rzeczywistości. Wzmacniają ciało na siłowni i basenie, ćwiczą poruszanie się na wózku i zdobywają umiejętności potrzebne w codziennym życiu. Wspierają ich fizjoterapeuci, specjaliści oraz instruktorzy niezależnego życia. Uczestnicy mogą także skorzystać ze wsparcia doradcy zawodowego i psychologa, by porozmawiać o powrocie do pracy lub nauki, swoich możliwościach i planach na przyszłość.
Co roku zapewniamy naszym Podopiecznym ponad 40 000 godzin rehabilitacji. Miesięczny koszt kompleksowego wsparcia jednej osoby (m.in. rehabilitacji, pracy specjalistów i korzystania z odpowiedniego sprzętu) to 8150 zł.
Co możesz dać?
sprzęt rehabilitacyjny
trening niezależnego życia
lekcję pływania terapeutycznego
Twoja darowizna pomoże osobom, które straciły sprawność, odnaleźć się w nowej codzienności i odzyskać niezależność. Pokryje rehabilitację, treningi samodzielności, wsparcie specjalistów i potrzebny sprzęt. Dzięki temu uczestnik programu mieszkań treningowych nauczy się przesiadać z wózka i na wózek, samodzielnie się ubierać, gotować, poruszać się po mieście i będzie mógł planować swoje dalsze życie.
To nie tylko godziny rehabilitacji – to konkretne umiejętności, które każdego dnia dają więcej swobody, pewności siebie i możliwości decydowania o sobie.
Podaruj osobom, które straciły sprawność, coś bezcennego – poczucie, że mimo niepełnosprawności mogą żyć po swojemu.
Kim jesteśmy i jak pomagamy?
Wyobraź sobie świat, w którym osoby z niepełnosprawnościami mogą decydować o sobie, pracować, rozwijać pasje i żyć możliwie niezależnie. Fundacja im. Doktora Piotra Janaszka PODAJ DALEJ pomaga budować właśnie taki świat.
W Koninie od 2013 r. prowadzimy mieszkania treningowe – jedno z niewielu miejsc w Polsce, gdzie osoby, które straciły sprawność, uczą się żyć na wózku i radzić sobie w nowej codzienności.
Pomagamy im m.in.:
- wzmocnić ciało i odzyskać jak największą sprawność podczas rehabilitacji,
- bezpiecznie poruszać się w wodzie,
- radzić sobie na co dzień – przesiadać się z wózka i na wózek, ubierać, gotować, robić zakupy, poruszać się po mieście i pokonywać przeszkody,
- swobodniej mówić, oddychać i przełykać, jeśli choroba lub uraz utrudniły także te czynności.
To umiejętności, nad którymi większość z nas się nie zastanawia. Dla osoby, która straciła sprawność, każda z nich to krok w stronę niezależności.
Dzięki Twojej wpłacie osoby, które potrzebują pomocy w bardzo trudnym momencie życia, otrzymają ją nieodpłatnie.
Poznaj historię Wioletty
Życie Wioli od lat podporządkowane jest walce z chorobą – guzem rdzenia kręgowego. Przeszła trzy skomplikowane operacje. Niestety, ostatni zabieg przyniósł dramatyczne komplikacje: niedowład nóg i wzmożone napięcie mięśniowe. Wioletta porusza się aktualnie na wózku.
„Przez całe życie to ja byłam tą energetyczną osobą, która radziła sobie sama. Nigdy nie umiałam prosić o pomoc. Choroba zmieniła wszystko” – wspomina Wiola.
Gdy pojawiła się szansa na trzymiesięczny pobyt w mieszkaniu treningowym Fundacji PODAJ DALEJ, Wioletta była pełna obaw. Trzy miesiące poza domem wydawały się wiecznością. Wtedy jej mąż powiedział: „Wiola, wygrałaś los na loterii, musisz tam jechać! My z psem sobie poradzimy”. Te słowa dały jej odwagę.
Na miejscu wszelkie lęki zniknęły. Wiola trafiła pod skrzydła kadry, która nie patrzy na Podopiecznych z litością, ale z pełnym zaangażowaniem, uśmiechem i zrozumieniem. Prawdziwym przełomem okazały się zajęcia z pływania terapeutycznego pod okiem instruktora, Karola. Wioletta, która wcześniej nigdy nie pływała, przełamała paniczny strach przed wodą. Dziś potrafi już samodzielnie pływać i czuje się bezpiecznie na basenie.
„Dla mnie to ogromny sukces. W Osadzie Janaszkowo odzyskałam wiarę w siebie. Będąc tam lubię poczuć, że mnie coś boli, a jak mnie boli, to znaczy, że trening był super, że o to właśnie chodzi. Fizjoterapia jest niezbędna. Moje marzenie? Zobaczyć, jak Osada rozwija się dalej i wrócić tu po nowe umiejętności.”
Fizjoterapia jest niezbędna. Moc jest w nas i w naszej sile. Najważniejsze to ćwiczyć i nigdy się nie poddawać!