Dla części dzieci był to pierwszy w życiu wyjazd na wakacje bez rodziców. Dla innych – pierwsza okazja, żeby spróbować żeglowania, kajaków, golfa czy koszykówki na wózkach. Tegoroczne kolonie Małych Odkrywców były czasem nowych doświadczeń, ale przede wszystkim odkrywania, jak wiele można zrobić samodzielnie. Dzieci przekonywały się, że mogą być aktywne, uprawiać sport, podejmować samodzielne decyzje i próbować nowych rzeczy. Te, które na co dzień poruszają się na wózkach, mogły też zobaczyć, że nie są same. Wokół nich były inne dzieci, które mierzą się z podobnymi wyzwaniami, a jednocześnie po prostu chcą spędzać normalne wakacje, bawić się i przeżywać przygody.
Od 2015 roku organizujemy kolonie Małych Odkrywców, bo wierzymy, że dzieci z niepełnosprawnościami powinny mieć takie same możliwości przeżywania wakacyjnych przygód jak ich rówieśnicy. Chcemy, żeby mogły wyjechać bez rodziców, przeżywać pierwsze przyjaźnie i miłości, spróbować nowych rzeczy i przekonać się, że potrafią więcej, niż czasem im się wydaje.
W tym roku aż 70 dzieci spędziło z nami wakacje nad Jeziorem Mikorzyńskim. W dniach 8–15 sierpnia gościliśmy 25 dzieci z niepełnosprawnością intelektualną, a od 22 do 29 sierpnia – 45 dzieci z niepełnosprawnością ruchową, z których większość porusza się na wózkach.
Nie turnus rehabilitacyjny, ale prawdziwe wakacje
Mali Odkrywcy to przede wszystkim wakacje. Jest czas na zabawę, odpoczynek, sport, ognisko, dyskotekę, kąpiel w jeziorze i spotkania z rówieśnikami. Jednocześnie każda z tych sytuacji może być okazją do nauki samodzielności, podejmowania decyzji, współpracy i pokonywania własnych ograniczeń.
– To nie turnus rehabilitacyjny, to prawdziwy obóz pełen wrażeń. Z zabawą, sportem, przygodą, ogniskiem, dyskoteką, kąpielą w jeziorze i mnóstwem okazji do wspólnego spędzania czasu. Jednocześnie każda z tych aktywności staje się okazją do nauki samodzielności i przełamywania własnych ograniczeń – podkreśla Zuzanna Janaszek-Maciaszek, Prezes Fundacji PODAJ DALEJ.
Kolonie artystyczne – kreatywność i nowe doświadczenia
Podczas pierwszych kolonii, skierowanych głównie do dzieci z niepełnosprawnością intelektualną, uczestnicy mieli okazję rozwijać swoją kreatywność i poznawać świat poprzez różne doświadczenia. Malowali, tworzyli ogromne owady, przygotowywali obrazy martwej natury z cytrynami, brali udział w wakacyjnej sesji zdjęciowej i robili kolorowe tatuaże. Ale nie zabrakło również aktywności fizycznej! Była poranna gimnastyka, gry sportowe, zabawy zespołowe, taniec z chustami, kalambury i wakacyjne sudoku. Dzieci korzystały z basenu i kąpały się w jeziorze pod opieką ratownika.




Czekały na nie także atrakcje, z którymi wiele z nich spotkało się po raz pierwszy – wspólne ognisko, dyskoteka, a nawet kino i pokaz magii. Jednak najwięcej emocji przyniosły zajęcia żeglarskie przygotowane przez Klub Żeglarski „Energetyk” oraz pokaz quadów grupy ATV TEAM KONIN. Takie doświadczenia pokazują dzieciom, że mogą próbować nowych rzeczy, rozwijać swoje pasje i robić to, co naprawdę lubią.


Kolonie sportowe – aktywne wakacje
Drugie kolonie miały przede wszystkim sportowy charakter. Wzięło w nim udział 45 dzieci z niepełnosprawnością ruchową, w większości poruszających się na wózkach.
Dla wielu uczestników był to pierwszy samodzielny wyjazd bez rodziców. Takie doświadczenie jest ważnym krokiem w stronę większej niezależności. Pozwala sprawdzić się w nowych sytuacjach, podejmować decyzje i uczyć się codziennego funkcjonowania poza domem.
Podczas kolonii dzieci próbowały swoich sił w różnych aktywnościach. Były kajaki, tenis stołowy, gry zespołowe (koszykówka, boccia) i codzienna gimnastyka.




Jedną z największych niespodzianek okazał się golf. Na początku dzieci podchodziły do niego z dystansem, ale szybko zainteresowały się nowym sportem. Duża w tym zasługa prowadzącego zajęcia Jacka Uchańskiego z Handicap Hero, którego pasja udzieliła się uczestnikom. Niektórzy po pierwszych zajęciach wracali do golfa jeszcze wieczorem, żeby dalej ćwiczyć!
Koszykówka na wózkach i sport bez barier
Jak co roku podczas kolonii odbywało się również zgrupowanie młodzieżowej drużyny koszykarzy na wózkach KSS Mustang Konin. Zawodnicy uczestniczyli w codziennych, intensywnych treningach.
Sport był dla nas podczas tego turnusu czymś więcej niż tylko aktywnością fizyczną. Chcieliśmy pokazać dzieciom różne możliwości spędzania czasu, zachęcać je do ruchu i rozwijania własnych pasji.
Uczestnicy spotkali się także z paralotniarzem Bartkiem Cichockim, który opowiedział o lataniu i zaprezentował sprzęt.
Rozmawialiśmy również o zdrowiu, odżywianiu, dbaniu o własne ciało i budowaniu motywacji do aktywności.
– W tym roku bardzo całościowo podeszliśmy do sportu – od aktywności fizycznej, przez zdrowie, aż po to, jak się czujemy i co daje nam motywację do działania – mówiła kierowniczka kolonii sportowych, Iwona Cichocka.
Nauka przez doświadczenie
Podczas wyjazdu nie zabrakło również edukacji. Uczestnicy kolonii odwiedzili centrum edukacyjne SOWA, gdzie mogli samodzielnie eksperymentować, dotykać eksponatów i dowiedzieć się, jak działają poszczególne zjawiska. Było także zwiedzanie Muzeum w Gosławicach z jego wystawami.




Chcemy, żeby dzieci podczas kolonii nie tylko korzystały z przygotowanych atrakcji, ale przede wszystkim miały możliwość samodzielnego poznawania świata. Dlatego ważnym elementem drugich kolonii był również „dzień na luzie”. To uczestnicy razem z wychowawcami decydowali, jak chcą spędzić część dnia. Mogli wybrać zajęcia kreatywne, sportowe, golfa, spacer, ulubione gry albo po prostu rozmowę przed domkiem.
– To dzień, kiedy możemy naprawdę posłuchać uczestników i zobaczyć, czego w danym momencie potrzebują. Czasem wybierają aktywność, a czasem po prostu chcą usiąść razem i porozmawiać. To również jest nauka samodzielności – podkreśliła Iwona Cichocka, kierowniczka kolonii.
Bo najważniejsze dzieje się między atrakcjami
Kolonie to nie tylko program i kolejne punkty dnia. To także relacje. Dzieci poznawały nowych kolegów i koleżanki, wspólnie się bawiły, rozmawiały i uczyły funkcjonowania w grupie. Ważnym elementem kolonii był również czas wolny, który dzieci chętnie wykorzystywały na rozmowy, wspólną zabawę i poznawanie się. Nie zabrakło nowych przyjaźni, a nawet pierwszych, nieco bardziej wyjątkowych sympatii. 😊




Ogromną rolę odegrali nasi wolontariusze, często również bardzo młode osoby, które każdego dnia z cierpliwością i zaangażowaniem towarzyszyły uczestnikom. Czasami oznaczało to pomoc podczas zajęć czy codziennych czynności. Innym razem wystarczyło usiąść obok, pośmiać się razem albo zachęcić dziecko do kolejnej próby. Wieczorami wolontariusze organizowali kalambury, „Mam talent” albo inne zabawy integracyjne.
„Nauczyłem się, że potrafię”
Najważniejsze efekty kolonii często nie są widoczne na zdjęciach.
To większa pewność siebie. Nowe umiejętności. Pierwsza samodzielna decyzja. Próba zrobienia czegoś, co wcześniej wydawało się trudne.
Po powrocie rodzice opowiadali nam, że ich dzieci zaczęły samodzielnie wykonywać czynności, z którymi wcześniej miały trudności – ubierać spodnie lub bluzkę, dbać o siebie czy podejmować własne decyzje.
Jedna z mam powiedziała, że jej syn podczas kolonii odkrył, że potrafi więcej, niż wcześniej sam myślał.
Mama Adama podkreślała, że wyjazd był dla niego czasem nauki samodzielności, poznawania nowych osób i odpoczynku od codziennych zajęć: „Powrót z kolonii to dla nas wszystkich ogromna radość i powód do dumy ze zdobycia nowych umiejętności.”
Inna mama napisała: „Dla naszej córki jest to możliwość pobycia bez nas, cieszenia się, że jest duża i samodzielna, bo daje radę. Ten czas spędzony z Wami to prezent bezcenny dla nas rodziców.”
Właśnie dlatego organizujemy kolonie Małych Odkrywców.
Piknik Przyjaciół Małych Odkrywców i Order Uśmiechu
Tegoroczne kolonie zakończyliśmy wyjątkowym spotkaniem. 27 sierpnia podczas Pikniku Przyjaciół Małych Odkrywców Zuzanna Janaszek-Maciaszek, Prezes Fundacji PODAJ DALEJ, odebrała Order Uśmiechu – wyjątkowe odznaczenie przyznawane przez dzieci. To wyróżnienie miało dla nas szczególne znaczenie. Dokładnie 28 lat wcześniej ten sam Order otrzymał tata Zuzanny – Doktor Piotr Janaszek, patron naszej Fundacji.
– Za tym Orderem stoi cała armia Aniołów – powiedziała, wskazując na ludzi, którzy każdego dnia współtworzą Fundację.

70 dzieci mogło wyjechać dzięki naszym Darczyńcom
Udział wszystkich 70 dzieci w koloniach był całkowicie bezpłatny. Koszty organizacji wyjazdów, opieki, transportu, wyżywienia, zakwaterowania i atrakcji pokryli Darczyńcy indywidualni, Firmy, Przyjaciele i Partnerzy Fundacji.
Kolonie w 2026 roku odbyły się dzięki wsparciu zaprzyjaźnionych firm i Darczyńców indywidualnych, którym z całego serca dziękujemy ❤️
:

To dzięki Waszemu wsparciu dzieci mogły mieć prawdziwe wakacje. Po tygodniu pełnym nowych doświadczeń wróciły do domów z walizkami pełnymi ubrań i wspomnień. Ale przede wszystkim bogatsze o nowe umiejętności, znajomości i doświadczenia. I właśnie o to chodzi w Małych Odkrywcach – żeby dziecko mogło powiedzieć: „Spróbowałem. Potrafię. Mogę więcej”.
Dzięki Wam 70 dzieci mogło przeżyć wakacje, na które czekały cały rok. ❤️


