
MACIEJ WIATROWSKI
Jest specjalistą ds. dostępności, działaczem społecznym, współzałożycielem i wiceprezesem Fundacji im. Doktora Piotra Janaszka PODAJ DALEJ, a także jednym z jej najstarszych stażem wolontariuszy. W 1994 r. skoczył do konińskiego basenu na tzw. główkę. Doznał wtedy uszkodzenia rdzenia kręgowego na odcinku szyjnym. Jego ulubionym zajęciem są spotkania z młodzieżą, aby przestrzegać ją przed skutkami nieodpowiedzialnych zachowań nad wodą. Czym dla Macieja jest wolontariat?
Jeden nierozważny skok. A po nim: zmiażdżenie jednego z kręgów kręgosłupa, przerwanie rdzenia kręgowego, porażenie czterokończynowe, brak odruchu chwytnego. Najpierw dowiedziałem się, że nie już nie będę chodził. Potem okazało się, że w dłoniach nie utrzymam nawet długopisu… Miałem wtedy 22 lata i 3-letnią córeczkę. Co tu dużo ukrywać – świat mi się zawalił. Przez rok oswajałem się z tym, że na wózku to już będę zawsze jeździł.
Facet był wysoki, miał ciemne okulary i wciąż się uśmiechał. Przedstawił się: Piotr Janaszek. Powiedział, że mnie zna i że mi pomoże. Ja nie wiedziałem kim on jest. Doktor Piotr posiedział ze mną, miło pogadaliśmy i poszedł sobie. Wydawało mi się, że o mnie zapomniał. Myliłem się. Zadzwonił do mnie kiedy już po szpitalu i rehabilitacji wróciłem do domu. Zaprosił mnie na warsztaty terapii zajęciowej. Użył wyrażenia: dla osób niepełnosprawnych. Zmroziło mnie, wykręciłem się. Ja tak o sobie nie myślałem. Doktor Janaszek był nieugięty. Przysłał po mnie auto. Raz i drugi. Na zajęcia pojechałem za drugim razem. To dzięki niemu zaliczyłem kilka kursów komputerowych i 12 lat pracowałem w tej branży.
Doktor odszedł nagle… Jechał z Warszawy do Konina. Wracał ze spotkania Mikołajkowego dla dzieci z niepełnosprawnością. Do domu nie dotarł… Zostawił żonę, dwie córki: Zuzannę i Olgę, swoją ideę, aby nauczyć osoby z niepełnosprawnością jak żyć w pełni i niezależnie oraz ludzi, którzy chcieli jego dzieło kontynuować. Tak powstała Fundacja jego imienia. Ale zanim ją utworzyliśmy…
Ja wtedy nawet nie wiedziałem, że to się nazywa wolontariat. To było w roku 2000. Poproszono mnie i moich kolegów, abyśmy przyjechali do jednego z konińskich liceów, spotkali się z młodzieżą i opowiedzieli im swoje historie. W następnych latach wygłosiłem wiele takich „pogadanek”. Te zajęcia z młodymi ludźmi to takie moje „dziecko”. Bardzo chętnie z nimi rozmawiam, bo gdyby mnie ktoś uprzedził jak się może skończyć skok do basenu, to bym bardziej uważał. To działanie nie miało dla mnie formalnej nazwy. Robiłem to, bo czułem taką wewnętrzną potrzebę.
A potem była Grupa Pierwszego Kontaktu. Jeździliśmy, to znaczy: osoba z niepełnosprawnością na wózku razem z asystentem, do osób z urazami rdzenia po wypadkach. Odwiedzaliśmy je w szpitalach, domach. Pokazywaliśmy, że na wózku też można aktywnie żyć, podpowiadaliśmy co, gdzie i jak załatwić, gdzie się rehabilitować. Z czasem nasza grupa rozrosła o pielęgniarkę, psychologa, fizjoterapeutę i pracownika socjalnego – czyli wszystkie osoby potrzebne do tego, aby „wprowadzić” osobę nagle niepełnosprawną w nowy etap życia. To już było takie w pełni sprofesjonalizowane działanie wolontariackie.
Żyję na wózku od ponad 30 lat. W Fundacji PODAJ DALEJ zajmuję się m.in. audytami budynków i przestrzeni miejskiej pod kątem dostępności do potrzeb osób z niepełnosprawością. To jedno z działań w mojej pracy. Ale gdy znajdę czas, chętnie angażuję się w inne. Poruszam się na wózku aktywnym z napędem, który włączam przy pomocy smart watcha. Moje biurko i sprzęty nie są specjalnie dostosowane. Nie potrzebuję tego. A mój podpis to odcisk mojego kciuka. Potrzebuję pomocy przy niektórych czynnościach osobistych, np. ubieraniu się, a także w podróżach.
Czy osoba z taką niepełnosprawnością jak moja, może być wolontariuszem? Oczywiście! To nie jest tak, że wolontariusz pracuje tylko fizycznie. W Fundacji PODAJ DALEJ prowadzimy wiele, różnorodnych działań. Przydatne są np. znajomość języków obcych do tłumaczeń, talent matematyczny lub w innej dziedzinie, aby pomagać dzieciom z niepełnosprawnością w nauce, albo, tak jak w moim przypadku, dzielenie się z innymi swoją historią i doświadczeniami. W Fundacji PODAJ DALEJ kierujemy się zasadą: „Powiedz co umiesz i co chcesz robić, a my na pewno znajdziemy dla Ciebie ciekawe zajęcie”.
Adres
Fundacja
im. Doktora Piotra Janaszka PODAJ DALEJ
ul. Południowa 2A
62-510 Konin
KRS: 0000 197 058
Konto bankowe:
78 1050 1735 1000 0024 2547 0123

Projekt współfinansowany ze środków PFRON będących w dyspozycji Samorządu Województwa Wielkopolskiego.
Przedstawione treści wyrażają poglądy realizatora projektu i nie muszą odzwierciedlać oficjalnego stanowiska Samorządu Województwa Wielkopolskiego.