AREK KAMIŃSKI

Jest pedagogiem i tłumaczem przysięgłym. Wspólnie z żoną prowadzą szkołę nauki języka angielskiego. Wolontariuszem Fundacji im. Doktora Piotra Janaszka PODAJ DALEJ został 12 lat temu. Najpierw podjął się tego, aby wesprzeć działania Fundacji. Od 2024 roku nadał swojemu wolontariatowi nowe przesłanie: pomaga osobom z niepełnosprawnością, aby kontynuować dzieło swojej córeczki Nadii … Czym dla Arka jest wolontariat?

Najpierw poznałem Zuzannę. Prezeska Fundacji PODAJ DALEJ odwiedziła osobiście naszą szkołę i zaproponowała, abym poprowadził lekcje języka angielskiego dla dorosłych osób z niepełnosprawnością, podopiecznych Fundacji. Kurs dotowany ze środków publicznych trwał 3 miesiące, po 3 godziny w tygodniu. Pamiętam takie szczegóły, choć było to w roku 2013r. Podczas tego kursu odkryłem kilka talentów lingwistycznych. Do dziś wspominam p. Ewę, która „chłonęła” angielski „jak gąbka”, a wcześniej miała z tym językiem tylko niewielki kontakt. 

O Fundacji PODAJ DALEJ słyszałem już wcześniej. Moją sąsiadką była Joanna Maciejewska, wówczas jako dziecko podopieczna tej organizacji, a dziś jej pracownica. Opowiadała mi wiele dobrego o działaniach Fundacji, więc po kursie starałem się ją wspierać m.in. przekazując 1,5 proc. ze swojego podatku dochodowego, a także angażując się w akcje, których celem było pozyskanie środków finansowych na projekty fundacyjne, w tym na budowę Osady Janaszkowo. 

Moją drogą podążyła Nadia, młodsza córka. Wolontariuszką Fundacji została w styczniu 2023 r. Nadia chciała zostać psychologiem, więc możliwość asystowania młodzieży z niepełnosprawnością podczas zajęć sportowych i rehabilitacyjnych była dla niej cennym doświadczeniem. Roznosiła także ulotki zachęcające dorosłych, aby dzielili się z Fundacją swoim podatkiem dochodowym. Jej dalsze działania dla Fundacji uniemożliwiła ciężka choroba, w skutek której odeszła w marcu 2024 roku… 

Po śmierci Nadii zostałem przy Fundacji. Aby w pewien sposób kontynuować dzieło córki; z szacunku dla jej dobroci, ciepła i dojrzałego wyboru jakiego dokonała w tak młodym wieku. Z powodu obowiązków zawodowych angażuję się w działania Fundacji okresowo, od czasu do czasu, ale czuję, że dzięki temu staję się lepszym człowiekiem, nie skupionym wyłącznie na sobie, lecz potrafiącym dać swój czas innym.

Podobnie jak Nadia lubię pracować z młodzieżą. Lubię z nimi przebywać, rozmawiać. Prowadzę z nimi w Blues Hostelu w Koninie i w Osadzie Janaszkowo warsztaty, podczas których uczą się różnych umiejętności. W ferie 2025 r., wspólnie z chłopcami z niepełnosprawnością uczyliśmy się posługiwać narzędziami do obróbki drewna. Aby ich zmotywować, zaproponowałem, aby wykonali budkę zimową dla kota. I budka powstała. Ociepliłem ją i do tej pory korzysta z niej… kot Nadii.  

Uprawiałem kiedyś szermierkę, karate, pływanie i koszykówkę. Nie uważam się za sportowca. Raczej – rywalizuję sam ze sobą. Teraz już mniej, bo ze względu na chory kręgosłup musiałem zrezygnować z dużych obciążeń. Cieszę się jednak, że mogę w sportowych pasjach wspierać podopiecznych Fundacji. Zwłaszcza z Hubertem znaleźliśmy wspólny język. To młody, 16-letni, chłopak, z którym trenujemy na siłowni. Podczas rozmów i ćwiczeń staliśmy się prawdziwymi kolegami… 

Mam sporo sprzętu siłowego. Ja już coraz mniej mogę z niego korzystać. Pomyślałem, że jeśli okaże się, że te urządzenia spełnią wymogi techniczne i bezpieczeństwa dla osób z niepełnosprawnością, to przekażę je Fundacji, dla jej podopiecznych. Nadia na pewno ucieszyłaby się, że sprzęt nie stoi pokrywając się kurzem, tylko daje siłę, energię i zdrowie innym ludziom.


Projekt współfinansowany ze środków PFRON będących w dyspozycji Samorządu Województwa Wielkopolskiego.
Przedstawione treści wyrażają poglądy realizatora projektu i nie muszą odzwierciedlać oficjalnego stanowiska Samorządu Województwa Wielkopolskiego.