Sintija Berzina przyjechała do nas z Łotwy

Anna Klechniowska.  Sintija, skąd pomysł na wakacje z Arteterapią w Fundacji PODAJ DALEJ?

Sintija Berzina. Podczas studiów Arteterapii postanowiłam zrobić sobie przerwę i podróżować – szukałam inspiracji.  To bardzo ważny dla mnie czas, wiele zobaczyłam i doświadczyłam.

Mam wiele  różnych doświadczenie w pracy w organizacjach pozarządowych w Rydze. Wzięłam udział w międzynarodowym projekcie. Tu spotkałam Zuzę (Zuzanna Janaszek – Maciaszek, prezes Fundacji PODAJ DALEJ), nasze spotkanie jest przykładem na to, że nie ma przypadków. Zaczęłyśmy rozmawiać i wtedy narodził się pomysł, abym przyjechała (z mężem oraz córką) do Konina. Pokazała mi prezentację działań Fundacji Podaj Dalej.

To było dla mnie bardzo interesujące i inspirujące. Postanowiłam, że nic mi w przyjeździe do Konina nie przeszkodzi.

 

 

A.K. Miałaś jakieś oczekiwania przed przyjazdem do Konina?

S.B. Do tej pory moją motywacją do wyjazdu były miejsca, po tym spotkaniu celem stała się arteterapia – chciałam poznać nowe techniki, ludzi zafascynowanych arteterapią. Skontaktowałam się ponownie z Zuzką. Czułam od początku, że to będzie duże wyzwanie. Wiedziałam dużo o organizacjach pozarządowych w Hiszpanii, Holandii czy w Skandynawii, ale prawie nic o tych działających w Polsce.

Pozostało mi tylko aplikować i …pakować bagaże. Program wymiany „Erasmus” zakłada, że nie można wyjechać na wymianę nie zakończywszy semestru.  Historia potoczyła się błyskawicznie – już dwa dni po zakończeniu semestru byliśmy w podróży do Konina.  Wszystko szło zgodnie z planem, tak jak lubię. Ale lubię też zmiany, kiedy wiele się dzieje – czułam, że na miejscu będę mieć dużo okazji do działania.

 

 

A.K. Arteterapia jest Twoją wielką pasją.

S.B. Pasjonuje mnie zarówno Arteterapia, jak i szeroko pojęta sztuka. W Arteterapii najważniejszy dla mnie jest ten czas, gdy stosując techniki arteterapeutyczne nie wiemy czasami, dokąd nas to zaprowadzi. Ten proces jest fascynujący dla mnie, pozwala uczestnikom zajęć na pełną ekspresję. Tak jak wspominałam wcześniej uwielbiam podróżować, odkrywać nowe miejsca i poznawać ludzi.

 

 

A.K. Byłaś w Koninie kilka tygodni.

S.B. I Konin mile mnie zaskoczył – to, że jest dla mnie dostępny. Byłam w wielu miejscach w Europie, mam różne doświadczenia – tu na wózku mogę dotrzeć wszędzie. Ludzie są bardzo mili, chętnie rozmawiają. Są otwarci i chętni do pomocy I nie ma znaczenia, że nie znają dobrze języka, zawsze udało się nam porozumieć.  Do tej pory myślałam o Polsce, jako o kraju, który trzeba pokonać, żeby pojechać dalej.  Zwykle liczył się czas, więc właściwie nie poznałam Polski, widziałam głównie duże miasta. W Koninie bardzo dobrze się czułam. Podobały mi się bardzo urokliwe kamienice, starówka.  Mieszkam w  Rydze, pomimo, że jest to stolica Łotwy, jest  tam dużo mniej organizacji zajmujących się wsparciem osób niepełnosprawnych. Kiedy 14 lat temu miałam wypadek to mogłam liczyć na rehabilitację zaledwie przez miesiąc. Teraz jest nieco lepiej, choć wciąż jest dużo do zrobienia.

 

 

A.K. Czy według Ciebie są jakieś cechy wspólne działań polskich i łotewskich organizacji pozarządowych?

S.B. Mam doświadczenie współpracy z kilkoma organizacjami, w tym z dużą organizacją działającą w  Rydze. Nie wgłębiając się w szczegóły polskie organizacje działają znacznie sprawniej. Na Łotwie organizacje mają ograniczenia w pozyskiwaniu funduszy, bardzo dużym problemem jest brak propozycji pracy dla osób z niepełnosprawnościami. Różnorodność działań PODAJ DALEJ od zajęć dla podopiecznych z regionu po AKADEMIĘ ŻYCIA imponuje. Na Łotwie działamy w dużo węższym zakresie, często wszystko kończy się na marzeniach. W PODAJ DALEJ marzenia się spełniają.

 

 

A.K. Które z działań Fundacji PODAJ DALEJ przeniosłabyś do łotewskich organizacji?

S.B. Przede wszystkim AKADEMIĘ ŻYCIA, to wspaniały projekt. Miałam również okazję porozmawiać z uczestnikami tej edycji i z absolwentami podczas ostatniego zjazdu. Ten model „skopiowałabym” do swojej organizacji, widzę jak dużo taki pobyt może zmienić w życiu osoby niepełnosprawnej.

 

 

A.K. Sintija, myślę, że masz duszę lidera…

S.B. Lubię planować i realizować, działać w gronie ludzi, którzy chcą się angażować.  Przeniesienie modelu Akademii Życia nie byłoby najtrudniejsze, trudniej byłoby zmienić mentalność, także samych osób niepełnosprawnych.

 

 

A.K. Uczestniczyłaś w wielu zajęciach.

S.B. I wszystkie były dla mnie w jakimś stopniu inspirujące, wiele było zaskoczeniem. Poznałam nowe formy, bardzo podobały mi się zajęcia na świeżym powietrzu. Zawsze panuje tu dobra atmosfera, jest świetna interakcja. Studia na Łotwie dały mi dużą wiedzę teoretyczną – na zajęciach w Fundacji podobało mi się wykorzystanie technik, czasami ich adaptacja do potrzeb grypy. Skoczyłam na głęboką wodę, szybko zauważyłam, które przestrzenie są dla mnie najważniejsze – to było wspaniałe doświadczenie. Brałam też udział w zajęciach Aktywnej Rehabilitacji, podobało mi się zarówno to, w jaki sposób prowadzone są zajęcia, współpraca, jak i zapał oraz optymizm wolontariuszy. Szczególnie zaimponowali mi wolontariusze z Oddziału Leczenia Uzależnień i to, że poprzez wolontariat zmieniają też trochę siebie pomagając innym.

 

 

A.K. Jak podsumowałabyś swój pobyt w Koninie?

S.B. To doświadczenie zmieniło moje życie. Poznałam wspaniałych ludzi. A to dopiero początek tej historii.

 

 

Zgodnie z Łotewskim zwyczajem Sintija obdarowała nas tkanymi bransoletkami przynoszącymi szczęście. Dziękujemy.

 

Z Sintiją Berziną rozmawiała Anna Klechniowska

 

Tłumaczenie – Piotr Sosnowski

 

 

Erasmus+ internship in Podaj Dalej (Konin, Poland)

 

This is the story of how I was going for my Erasmus+ internship, but found way something more. The story of how I gained this life changing experience. I met wonderful people, tribe and saw nice places. There are not enough words to describe it. But I’ll try. At least I will share a small part of everything I have experienced and felt.

 

Impressions of Poland

So, everyone who have met me have probably already heard this: Usually Poland was that huge country I was trying to cross as fast as I could for me. I have been here several times before. The last year was the first time we stopped in Poznan and I saw the different Poland – kind, open-minded people, nice, which even more important – wheelchair accessible places. But then I didn’t know yet about the wonderful, small treasure near to Poznan – Konin. And I had no idea that about one year later I will spend there some non-forgettable time in my internship. The time that I will live my dream there.

 

 

Decision to go to Poland

So… My story started a pretty long time ago. When I studied my Bachelor in Arts in 2008 I knew I want to use this wonderful experience – to go abroad for an exchange. But as the program was new, I was not able to. Then, a few years later, even before I started to study Art Therapy, I still kept this dream – Erasmus. As I have traveled all around the Europe and participated in different projects, I met a lot of amazing, encouraging and inspiring people, who are doing those nice jobs and making world a nicer place where to spend lifetime at. So, I had some contacts.

 

As I’m explorer, I like to go to countries where I have never been before so far. But this time when I needed to choose where to go for my internship, I decided to choose because of the possible experience, not the country or place. Only lately I realized that life is not about places, but people with whom you are. And somehow already in my heart was Zuzanna and Olga. I met them in the project in Italy and I was touched by their story about Podaj Dalej and what they were doing in the small city of Poland (true that Konin is not a small city in mind of Latvian people, because it’s similar to second or third biggest city of Latvia 🙂 . So, I needed to choose place where to spend the two months of an internship. And I chose Konin. And Konin chose me.

 

 

Shortly before leaving Latvia

If you tell everything in story, sometimes it sounds easy. But it was not. Before going to my internship, I still had a hard battle to deal with. I needed to finish my semester of studies of Art Therapy. It was a hard year of my internship here. At the beginning of this road I was not sure do I want to be an Art Therapist, but at end, I was completely sure – this is the dream profession of mine and I’m in the right place.

 

So, there was one rule only – to finish my semester, so I could go for the internship. Last exam was on June 30 and I needed to start my road to Poland on July 1 – the next day. Till the last day I was not mentally ready to go, because I had this small doubt that I will not finish the semester. But obviously I did. So, I packed my bags after the exam and started my journey for the unknown.

 

So it happened. My dream has come true. I could say it took 9 years to make it true. From that I can learn that dreams always comes true. If you belive. Sometimes after longer time as you think or plan. But always things happen in right time. Becouse sometimes you need more time to develope or world needs to change, so it can happen. But one I know for sure – believe!

 

 

First impression of Konin

So, before leaving I didn’t knew much. Only Zuzanna and Olga. 🙂 And the fact that I will have a place to stay at. From one side, I like not to make too much of impressions before. Because fantasy makes everything different as it is. So, I didn’t had much information or expectations. I had some impressions of Poland, but in Konin they collapsed.

 

I traveled by car. It was 800+ km. Road was well known to me till the Warsaw. There was a misunderstanding with the accessibility of the hostel in Warsaw where I spent one night at, but let it stay with me. And then I arrived in Konin. I had problems with finding the hostel, so I explored city a bit. Apparently it was divided in two parts – the old one and the new one. At first, I was in the „wrong” part. Already I noticed that people on the streets are nice even thou they don’t know English. But for a shame it did not help me this time to find the hostel. Not for the first time in this trip free WiFi in McDonalds saved me. And I went to the right place – the old town of Konin. And I attached to it from the first time. City seemed very cute with all the small, historical buildings, lovely streets and platz (which became my favorite place to sit and drink some coffee at).

 

 

My impressions of Podaj Dalej

The day before leaving, Zuzanna informed me, that someone will meet me at the hostel. Because Podaj Dalej has some office (as I understood) in the same building where my home for this stay was at. I had no notion that there will be my small family for stay – people in The Academy of Life. I was astonished of the idea of this project. There was 6 youngsters living downstairs. They were learning to become independent. There was  a few-room flat and they were living there. And doing nice stuff. So, I spent a lot of time there during my stay.

 

When I visited the organization, I was amazed by how many things are going on and how much people with different disabilities are being involved there. I saw that many things we dream about in Latvia about, in Konin – they were realized. Of course I’m talking about my own experience and observations.

 

 

Art Therapy

As I was there in an internship as art therapist, I had a lot to deal with and see how Art Therapy works here. As I’m a student, I have not got much experience with how the Art Therapy is going on in real life. It was the first experience for me to see so much of how it’s happening after you finish studies. What is the real side of profession. I’m so proud and happy that I had possibility not only to speak to art therapists to find out more about what is the education system in Poland, but also to lead the art workshops and even session cooperating with art therapist.

 

I remembered how this profession is about being elastic. I learned much. I gained experience and inspiration for the next semester of my studies. I saw how therapists are cooperating with clients on one level. Learned new techniques. And approved how strong is the art and the creation agiain.

 

 

Language barrier

Pole favorite subject in school for sure is not english. 🙂 That was my experience and observations there. But still openess of people allowed to comunicate. It was a normal thing to have a chat with strangers on the street without language. Maybe not knowing language was even a gift – it allowed me to observe everything even deeper. And also reminded me of different side of communication. So much happens without words. And Art Therapy is also about that.

 

 

Wheelchair accessibility

As I’m a wheelchair user, accessibility of environment was important. Fairly I can say that I was able to go everywhere I needed. I can guess that accessibility of Konin is also gain of the Podaj Dalej. 🙂

 

 

Conclusion

For sure it’s not everything. This is a small part of all my staying. But I’m sure – Konin is now in my heart. The same as people I met, experience I had. And I’m sure that I will return there one day.

 

I had a lot insights according to my blasting experience, so I want to share some:

  1. This I know for long time. If you believe in something – it will come true!
  2. Fears are only good if you are having a real threat. If they are only in your mind – go for the experience beyond them. Because fears means that the challenge is big enough. And behind those there is a wonderful, life changing experience and inner growth.
  3. I still learn this – patience. Give time to things. Happening need right time and place. Flower in garden can’t bloom in winter. Seed needs right environment – proper soil and moist. Sometimes when you think that you are ready, but universe is not ready yet – some things need to happen, some people you need to meet yet.
  4. And we all can more than we think. The only limitation is ourselves, our believes and thoughts. This is also great, because the only person you need to work with is right within you, available all time. 🙂

 

Thanks to everyone with whom my life path has crossed in this journey! See you here on planet earth or some another wonderful place in the Universe! 🙂

 

 

Sintija

Brak komentarzy

Napisz swój komentarz

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2017 - podajdalej.org.pl