Jak co roku w … Giżycku

 

Weekend na Mazurach to świetny pomysł na to, by ciekawie spędzić czas. A Giżycko to miejsce, do którego chce się wracać.

 

 

 

 

 

Ośrodek Almatur, choć może nie do końca dostosowany ma swój klimat. Stowarzyszenie Mazurska Szkoła Żeglarska skupia fantastycznych ludzi, pasjonatów żeglowania. Ściśle współpracuje ze Stowarzyszeniem Żeglarzy Niepełnosprawnych. Sternicy dzielą się swoją wiedzą z niepełnosprawnymi amatorami żeglarstwa. Osoby, które poczują, że to ich żywioł mogą tu zrobić patent sternika i samodzielnie żeglować na sasance czy dezetce po jeziorze Kisajno i innych połączonych z nim jeziorach.

 

W tym roku kolejny już raz ekipa z Podaj Dalej dotarła na żeglarskie spotkanie – XIII Festiwal Sportów Wodnych Osób Niepełnosprawnych. Na Festiwalu jesteśmy od 2005 roku, te pierwsze wyjazdy to długa podróż pociągami i mnóstwo emocji na wodzie. Wprawdzie tym razem wybraliśmy się do Giżycka busem, ale emocje towarzyszyły nam podobne.

 

 

Klaudia, sprawczyni zamieszania, Paula – nasza ratowniczka, Tomek i Mateusz – zawsze gotowi do pomocy, Karolina po raz drugi na Festiwalu oraz Jarek i ja – debiutujący na Mazurach.

 

Do Giżycka dotarliśmy nad ranem, zaraz po śniadaniu (w klimatycznej stołówce) wypłynęliśmy w pierwszy z naszych rejsów – dobra pogoda, wiatr powodowały, że były one pasjonujące. Dały nam sporo teoretycznej oraz praktycznej wiedzy żeglarskiej. Luzowaliśmy liny, sterowaliśmy, słuchaliśmy wskazówek i pasjonujących opowieści naszych sterników. Wieczorem poznawaliśmy ludzi z całej Polski, słuchaliśmy szant i tańczyliśmy. Fantastyczna atmosfera organizatorzy, sternicy oraz wszystkie osoby zaangażowane w tegoroczny Festiwal sprawiły, że trzy dni na żaglach minęły zbyt szybko. Kiedy w niedzielę nadszedł czas odjazdu wiedzieliśmy na pewno, że chcemy tu wrócić.

 

 

 

Klaudia „Jak zwykle w Giżycku panowała wspaniała atmosfera. Tworzy ją nie tylko niesamowita sceneria, ale także ludzie. Spotykają się raz do roku w tym miejscu, by wspólnie cieszyć się swoja pasją i dobrze się bawić”.

 

Dla Jarka to wspaniałe wspomnienia „Mazury były super, pływanie i fajne towarzystwo”.

 

Ewelina ”Bardzo się cieszę, że mogłam uczestniczyć w Festiwalu. Był to pełen słońca i uśmiechu cudowny weekend. Super było znowu pożeglować, poczuć wiatr we włosach podczas żeglowania i spotkać znajomych oraz nowych uczestników Festiwalu”.

 

Natomiast dla mnie bycie na wodzie to swoboda, relaks i możliwość sprawdzenia się. Poznanie ciekawych, pełnych pasji ludzi, nowych miejsc. Ważne jest nie tylko gdzie się jest, ale przede wszystkim z kim. Niezapomniane chwile.

 

Dziękujemy wszystkim, dzięki którym mogliśmy wziąć udział w tym wyjątkowym wydarzeniu.

 

Anna Klechniowska

 

Brak komentarzy

Napisz swój komentarz

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2017 - podajdalej.org.pl