ROZWIŃ SKRZYDŁA: Wiem, że mogę wszystko!

Projekt „ROZWIŃ SKRZYDŁA” realizowany przez Fundację im. Doktora Piotra Janaszka PODAJ DALEJ, skierowany jest do osób odważnych, które nie boją się latać, mają motywację do rozwoju osobistego. Celem projektu jest upowszechnianie sportów lotniczych (tj. na szybowcach i paralotniach) wśród osób z niepełnosprawnością ruchową z całej Polski.

Praktyczne szkolenie szybowcowe zaczęło się 15 czerwca w Aeroklubie Stalowowolskim na lotnisku w Turbi. Pierwszy dzień, był czasem organizacyjnym i dotyczył bezpieczeństwa i zasad panujących na lotnisku aeroklubu. Uczestnicy szybko przekonali się, że to nie jest zabawa… lecz ciężka i odpowiedzialna praca.

Na pytanie dlaczego zgłosili się na szkolenie z latania szybowcami odpowiada jeden z uczestników – Krzysztof Szuter: „Latanie daje mi zjednoczenie z siłami natury – można powiedzieć, że to moja natura. Najlepiej czuję się w powietrzu – po prostu wiatr to mój brat! Z tym sportem jest tak – jak raz złapiesz bakcyla to zawsze będziesz chciał tam wrócić. Tak naprawdę to, coś tak niesamowitego, że ciężko opisać słowami, to trzeba po prostu poczuć na własnej skórze„.

27 czerwca 2015 roku Michał Kalinowski jako pierwszy z uczestników odbył po raz pierwszy w życiu samodzielny lot szybowcem! Zapytany przez instruktora Dariusza Łukawskiego: „Czy jesteś gotów polecieć sam? Bo ja uważam, że jesteś bardzo dobrze przygotowany” – zdecydowanym tonem odpowiedział: „Tak, jestem gotów, jak nie teraz to kiedy?„. Co to były za emocje! Reszta uczestników projektu, kadra, asystenci i przede wszystkim sam instruktor – obserwowali z ziemi, poczynania Michała. Była to chwila wstrzymania oddechu i trzymania kciuków. Jak w zwolnionym tempie wszyscy obserwowali szybowiec na niebie z bijącym szybciej sercem. Po idealnie wykonanym locie były gratulacje, radość i dzielnie się niepowtarzalnymi wrażeniami.

W pierwszym momencie jak dotarło do mnie, że mam lecieć sam i że to ja sam oświadczyłem – jestem gotów – był ogromny stres, zwłaszcza jak kabina została zamknięta i usłyszałem przez radio słowa instruktora „Puchacz, 1 osoba, lot samodzielny, naprężaj”. I się zaczęło! Startujemy! Czym byłem coraz wyżej… to niesamowite, ale czułem mniejszy stres. Natomiast stres przerodził się w ogromną radość! W duchu powtarzałem sobie jak mantrę – gościu ty lecisz, lecisz sam! Coś fantastycznego! Dla takich chwil warto żyć! Teraz czuję się zupełnie innym człowiekiem – wiem , że mogę wszystko!” – mówi Michał Kalinowski.

Fotorelacja na naszym FB: FundacjaPodajDalej

Projekt współfinansowany ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych oraz 1 % podatku

Komentarze są wyłączone.
Wszelkie prawa zastrzeżone © 2017 - podajdalej.org.pl